W końcu znalazłam jeden lokal, który mi odpowiadał. Nie był drogi, więc czemu nie wóz, albo przewóz. Podpisałam umowę najmu. Od jutra zacznę remonty, najpierw przyjdzie fachowca, ale malować będę sama. Taniej wyjdzie, a póki co muszę zaoszczędzić. Wróciłam do domu po zmroku, trochę mi zajęło załatwienie wszystkiego. Od razu położyłam się i zasnęłam. Rano wzięłam szybki prysznic i ruszyłam, najpierw kupiłam potrzebne artykuły. Na miejscu był już specjalista. Do południa wszystko zrobił, później zaczęłam sama malować, powoli i ostrożnie. Nagle zadzwonił mój telefon
- Halo? - odebrałam, nieznany numer
- To ja Lucas, co robisz? - zapytał
- Maluje, otwieram własną restaurację, stało się coś? - zapytałam
- A gdzie to jest? - kontynuował
- Wyśle Ci adres smsem - odpowiedziałam
- Okej, czekam - rozłączył się, nie wiedziałam o co mu chodzi więc wysłałam numer i wróciłam do malowania
( Lu?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz