Nowe miasto, nowa agencja... Nienawidziłam przeprowadzek ani żadnych zmian w moim życiu.
Ale przeprowadziłam się, zmieniłam pracę i teraz musiałam wstawać, żeby się do niej nie spóźnić.
Niechętnie zwlokłam się z łóżka i poszłam pod szybki prysznic, po czym ubrałam wygodne jeansy, czarną koronkową koszulkę i czarne adidasy.
Wysuszyłam szybko włosy i rozczesałam je, zrobiłam lekki makijaż i wyszłam z domu, zamykając go.
Pojechałam szybko do agencji, szczęśliwa, że nie spóźnię się już pierwszego dnia i wchodząc do agencji, byłam tak zamyślona, że wpadłam na jakiegoś mężczyznę...
<Kto dokończy? Może Alex?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz