środa, 2 lipca 2014

Od Alyson

Siedziałam u siebie w mieszkaniu i gapiłam się w sufit. Szczerze mówiąc nie mam co robić. Założyłam moją grubą kurtkę, glany i wyszłam na świeże powietrze. Skierowałam się w kierunku parku. Usiadłam na ławce i nawet siedziałam tak przez chwilę ale po chwili dokonałam wielkiego odkrycia, a mianowicie przymarzała mi dupa. Wstałam i wyciągnęłam szluga. Zapaliłam. Zatarłam czerwone z zimna ręce.
- Zimno. - stwierdziłam. Aż nawet musiałam powiedzieć to na głos.
- Trafny wniosek - odezwał się głos za mną - Masz głębszy wniosek w zanadrzu?
- Raczej nie - powiedziałam zaciągnąwszy się wcześniej.
- Masz ogień? - zapytał/a wyciągając.
- Może.
- Dałabyś?
- Może.
Nieznajomy/a wyciągnęła papierosa.
- Prosz. - zapaliłam go (papierosa, nie nieznajomego/ą).


<Ktoś?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz