środa, 9 lipca 2014

Od Taigi cd historii Lucas'a

Szkoda, że chłopak musiał już iść, jednak rozumiem go. Może nie miałam żadnego zwierzęcia, jednak kiedyś miałam kotka, tak lubiłam małą kitę, ale mniejsza. Gdy wyszedł posprzątałam i usiadłam przed telewizorem, jednak w pewnej chwili wzięłam gitarę, tak dawno na niej nie grałam. Powoli zaczęły wydobywać się dźwięki, chwile później po cichu śpiewałam. Nawet nie wiedziałam kiedy zrobiło się tak późno, odłożyłam instrument, najadłam się, wykąpałam i poszłam do łóżka.
W końcu mogę wyjść pobiegać na świeżym powietrzu, brakowało mi tego. Po śniadaniu i ogarnięciu się poszłam do restauracji, w której trzeba było zrobić jeszcze kilka rzeczy. Malowanie skończyłam w godzinie, wyglądało całkiem sympatycznie. Miałam już zamontowaną kuchnię i bar. Wyciągnęłam telefon i wysłałam smsa do nowego znajomego " Jadłeś już obiad?", po chwili dostałam odpowiedź " Nie, a co zapraszasz mnie? :)" Zaśmiałam się do wyświetlacza i odpisałam " Tak, ja gotuje, w tym lokalu co wczoraj ;)". Poszłam do kuchni i założyłam fartuch " Będę za kilka minut" Odczytałam smsa i zaczęłam wszystko przygotowywać

( Lu? Sorki, że krótkie, pomysły mi uciekły :/ )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz