Lady usiadła przy mnie, a ja pogłaskałem ją po głowie.
- Wiem. - zaśmiałem się - Moi kumple mówią na nią "Odkurzacz".
Psina popatrzyła na mnie i lekko uderzyła mnie pyskiem w nogę. Mogłoby się zdawać, że bardziej zabolało to ją, niż mnie. Ale bolało. Bo dobermany mają sporo siły.
~Ty też mnie tak nazywasz. - usłyszałem głos Lady - A ja tego nie lubię.
- No przepraszam. - mruknąłem
- Za co? - Taiga spojrzała na mnie
- A nic, nic. - uśmiechnąłem się - Gadam z Lady.
- Potrafisz rozmawiać z psami? - zaciekawiła się
- Tak jakby... - odparłem
<Taiga?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz