wtorek, 8 lipca 2014

Od Lucas'a cd historii Taigi

Kiedy upewniłem się, że Tai śpi, sam poszedłem na górę, do pokoju. Umyłem się i już po kilku minutach leżałem w łóżku. Trochę dziwnie czułem się z myślą, że piętro niżej, dokładnie w tym samym miejscu śpi prawie obca mi dziewczyna. Ustawiłem budzik na dość wczesną godzinę i zasnąłem.,
[...] Obudziłem się o 8.00. Dwie godziny snu, doskonale. Powoli wstałem z łóżka i skierowałem się do kuchni. Zrobiłem herbatę dla Taigi i gdy tylko usłyszałem, że się obudziła, przyszedłem wraz z napojem do salonu.
- Hej. - powiedziałem wesoło
- Cześć.
- Lepiej Ci? - zapytałem z troską w głosie, podając jej kubek z herbatą
- Tak, dziękuję. Jak tylko będę mogła, to Ci się odwdzięczę. - odpowiedziała - Muszę już iść, jeszcze raz za wszystko dziękuję.
- Na pewno wszystko dobrze?
Wydawało mi się, że Taiga zupełnie nie pamięta, co działo się w hotelu. Jak dobrze! Ale może tylko udawała? W każdym razie, gdyby wiedziała, że to ja to ja (znaczy się wtedy, nie wiem jak to nazwać) to zapewne nie stałaby tu teraz przede mną.
- Tak, wszystko OK. - skinęła głową - Naprawdę muszę iść.
Po chwili podała mi zapisany na małej kartce swój numer. Uniosłem delikatnie kąciki ust.
- Jak będziesz czegoś potrzebować to dzwoń, zazwyczaj odbieram. - powiedziała
Później pożegnaliśmy się, Taiga wyszła, a ja założyłem ręce na karku i przeciągnąłem się porządnie. No to ładnie, pomyślałem, patrząc w sufit.

<Taiga?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz