niedziela, 6 lipca 2014

Od Caroline cd historii Ryuzaki'ego

Zaśmiałam się cicho i spojrzałam na karteczkę, którą dał mi chłopak, po czym szybkim krpokiem skierowałam się do domu. Otworzyłam drzwi i rozejrzałam się po pustym mieszkaniu. Czasem ta cisza naprawdę mnie przeraża. Rzuciłam plecak na ziemię, po czym szybko poszłam do łazienki, umyłam się i już po kilkunastu minutach leżałam w łóżku.
[...] (Dwa dni później) Obudziłam sie jakoś po południu. Gdy tylko zjadłam śniadanie i wykonałam pozostałe poranne czynności, postanowiłam zadzwonić do Ryuzaki'ego. A tak po prostu, z nudów. Byłam bardzo ciekawa, jak zareaguje na mój telefon.
- Haloooo? - usłyszałam w słuchawce
- No witaj. - powiedziałam, siląc się na miły ton
- O! To ty! - był wyraźnie zaskoczony - Fajnie, że dzwonisz.
- Taaa... - mruknęłam i już chciałam powiedzieć coś więcej, kiedy on mi przerwał
- Mam dla ciebie propozycję. - powiedział - Wyszłabyś dzisiaj ze mną na miasto?
- A z jakiej to okazji? - zapytałam - Nie mam dzisiaj urodzin.
- Z żadnej. - odparł wesoło - To chcesz? Dzisiaj o 16?
- No... W sumie to nie mam nic ciekawego do roboty. - powiedziałam
Później pożegnaliśmy się, a ja włączyłam telewizor i zaczęłam oglądać coś, co właśnie w nim było. I tak przy tym zatanawiałam się, czy nie warto byłoby kupić sobie kota.

<Czekoladziu? Wypad na miasto?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz