Spojrzałam na niego i podałam mu rękę
- Taiga, ale możesz mówić po prostu Tai - przedstawiłam się, dalej nic nie pamiętałam, pewnie będę musiała iść do lekarza, trochę głupio nie pamiętać kilku dni swojego życia
- Chcesz coś do picia? - zapytał chłopak
- Nie - powiedziałam od razu - Chociaż, nie. Jeśli możesz to szklankę wody - powiedziałam dalej siedząc na dywanie
- Zaraz Ci przyniosę - Wstał i poszedł gdzieś, po kilku minutach wrócił ze szklanką z wodą, najpierw patrzyłam się we wodę kilka minut, niby zwykła woda - Pijesz czy nie? - zaśmiał się. Wypiłam wodę i odłożyłam szklankę
- Możesz mi zamówić taksówkę? - zapytałam patrząc na niego
- Wstać, nie możesz a chcesz do domu jechać taksówką? - spojrzał na mnie zdziwiony
- I tak już narobiłeś sobie przeze mnie problemów i masz nockę z głowy, już jest lepiej jakoś sobie poradzę- uśmiechnęłam się sztucznie i podniosłam się aż na kanapę, w końcu stanęłam na równych nogach, miałam wrażenie, że są jak z waty
( Lu? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz