wtorek, 1 lipca 2014

Od Ryûzaki'ego cd historii Caroline

- Takiej odpowiedzi nie było. - powiedziałem
- To teraz jest. - wzruszyła ramionami
- Ale no... - chciałem coś powiedzieć, ale mnie powstrzymała
- Śpieszy mi się, więc nie zawracaj mi głowy. - po tych słowach ruszyła przed siebie
Oczywiście nie poszedłem za nią, bo uznała by mnie za jakiegoś przygłupa, który nie ma co robić. Po prostu postanowiłem wrócić do domu.
[...] - Gdzieś ty tyle był? I nie wciskaj i mi kitu, że była długa kolejka! - mogłem wcześniej przewidzieć, że moja siostra nie będzie zadowolona z tego, że tyle czasu mnie nie było
- Mnie? - grałem na zwłokę, musiałem wymyślić jakąś wymówkę
- Nie, mnie! Nie żartuj sobie! - chyba tylko bardziej ją wkurzyłem
- No bo widzisz, przeprowadzałem ankietę. - nie ma się co oszukiwać, po prostu kłamać nie umiem
- Dobra, nie będę pytać, bo zapewne i tak mi nie powiesz.
- Dzięki, to ja zrobię śniadanie. - zabrałem się do roboty
Już za 30 minut śniadanie było gotowe. Zaraz po nim postanowił trochę poczytać. Usiadłem na łóżku i zacząłem czytać jakąś książkę, nawet nie zauważyłem kiedy usnąłem.
[...] Kiedy obudziłem się było około 17.00. Musiałem się zbierać by zdążyć do pracy, bo przecież nic tak nie uszczęśliwia człowieka jak robienie drinków jakimś nawalonym do granicy możliwości typom. Wstałem i zacząłem się szykować, a potem jak najszybciej pojechałem swoim samochodem do baru. Mimo starań i tak się spóźniłem, a szef zrobił mi wykład i zagroził, że jeszcze tylko jedno spóźnienie i mnie zwolni. Pięknie, lepiej być nie mogło. Kiedy zaczynałem prace, lokal był już pełen ludzi. Zacząłem podawać drinki i bawić się breloczkiem od kluczy, kiedy pojawiła się jakaś dziewczyna.
- Co dla ciebie?- spytałem, nie odrywając wzroku od breloczka

<Caroline ? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz