Wczoraj niechcący usłyszałem myśli Taigi i wpadłem na szalony pomysł!
Odnalazłem karteczkę, którą mi wczoraj dała i zadzwoniłem do niej. Krótka rozmowa i po chwili wiedziałem, gdzie wynajmuje lokal. Znalazłem narzędzia malarskie, których nigdy nie używałem, a które pozostały po pierwszym właścicielu mojego domu i wpakowałem je do samochodu. Pojechałem pod podany adres i gdy tylko Taiga mnie zobaczyła, była bardzo zdziwiona.
- Lucas, co ty tu robisz?! - zawołała
- Przyszedłem pomóc. - uśmiechnąłem się szeroko
- A dokładnie? - zapytała
- Będziemy malować!
<Taiga? Podoba Ci się taki pomysł?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz