Zaraz, moment. Przyjrzałem się dziewczynie.
-To ty - tak, zdecydowanie to była ta dziewczyna, którą dzisiaj rano spotkałem.
-Ta, to ja - powiedziała bez entuzjazmu
-Ja cię nie prześladuję, po prostu tu pracuję - powiedziałem to, bo właśnie dotarły do mnie jej słowa o prześladowaniu.
-Ta załóżmy, że ci wierzę - wzruszyła ramionami.
-Podać ci coś ? - spytałem, gdyż zauważyłem że szef bacznie mnie obserwuje. Zapewne szuka jakiejś wymówki by mnie wywalić.
-Nie jestem tu dla zabawy.
-To co tu robisz ? - spytałem. Wiem, że zapewne nie powinienem się pytać, a nawet z nią rozmawiać bo wyglądała na rozdrażnioną, ale warto zaryzykować .
[Caroline ? ps. Czekoladziaaa je ciacho ^.^]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz