sobota, 28 czerwca 2014

Od Taigi

Znowu dźwięk cholernego budzika, najchętniej wywaliłabym go przez okno, ale przy okazji pozbyłabym się telefonu, a tego jeszcze nie chce. Wstałam i pierwsze co poszłam na śniadanie, następnie wzięłam torbę z rzeczami i poszłam na siłownie, wolałam ćwiczyć na dworze, ale w zimę nie wypada. Spojrzałam w stronę monopolowego, jak zawsze stało tam kilka żuli, nawet rano piją.
- Ej...Mała....Podejdź tu - zaczęli się śmiać
- A co, dawno morda laka nie widziałam - spojrzałam na nich ostro, odwrócili się od razu, a ja poszłam dalej.
Mieszkałam na niezwykle fajnej dzielnicy, sami żule i ćpuny, ale tam było najtańsze mieszkanie. Jako pokojówka całkiem dobrze zarabiałam, ale oszczędzałam. Na siłowni byłam jakieś dwie godziny, wróciłam do domu i wzięłam prysznic. Sama nie wiem, kiedy czas mi zleciał, pewnie jak układałam moje marne rzeczy. Szybko wzięłam klucze i poszłam przez miasto do hotelu, po drodze wpadłam na jakiegoś chłopaka.
- Sory... - mruknęłam tylko
- Patrz jak idziesz. - powiedział jedynie
- Po co idziesz środkiem chodnika? - wzruszyłam ramionami
- Kto tu idzie środkiem chodnika! - wkurzył się lekko
- Głuchy jesteś, czy jak? - zaśmiałam się i ominęłam go, żeby nie spóźnić się do pracy.
Byłam o dziwo punktualnie, szybko się przebrałam i zaczęłam swoją pracę, kiedy zawołał mnie kierownik
- Ta? - zapytałam z pogardą
- Będzie u nas sesja fotograficzna, masz się zająć naszymi gości, dużo płacą, może jakiś napiwek dostaniesz - zaśmiał się
Miałam ochotę mu nagadać, ale gdzie mnie indziej przyjmą?
- Pewnie - przewróciłam oczami.
Zrobiło mi się jeszcze gorzej, gdy zobaczyłam tego samego chłopaka, który "na mnie" wpadł. Zacisnęłam zęby i podeszłam do niego i kilku innych mężczyzn. Wygląda na to, że jest fotografem.
- Witamy w naszym hotel.u, proszę iść za mną zaprowadzę panów do pokoi, w razie potrzeby wystarczy zadzwonić, a przyjdę ja bądź jedna z moich koleżanek - powiedziałam naszą stałą formułkę i poszłam w stronę, gdzie mają być ich pokoje

( Lucas? )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz