czwartek, 26 czerwca 2014

Od Caroline do historii Christopher'a

Popatrzyłam niepewnie najpierw na jego rękę, a potem na niego.
 - Caroline. - powiedziałam
Powoli uścisnęłam jego dłoń, a potem ponownie odwróciłam się w stronę barierek. Jak dobrze, że mu nie powiedziałam. Tępo wpatrywałam się w rozgwieżdżone niebo, jakby było najciekawszą rzeczą na tej planecie, a tak naprawdę najbardziej w tej chwili intrygował mnie ten facet. Dlaczego tu przyszedł? Skąd wiedział, że w ogóle da się tu wejść? Ejj... A może on tu pracuje?
- Czym się zajmujesz? - zapytałam

<Chris?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz