Skinęłam delikatnie głową i wzięłam jednego papierosa oraz zapalniczkę, a potem go odpaliłam. Oparłam się o barierkę i lekko spojrzałam w dół, żeby upewnić się, że Revis już sobie polazł. Nie ma go. Westchnęłam cicho, z ulgą. Ale w sumie to muszę przecież go zrozumieć, na każdego tak działa zbyt duża ilość alkoholu.
- Czym się zajmujesz? - powtórzył pytanie
Kurwa, muszę coś szybko wymyślić!
- Pracuję na stacji benzynowej. - wypaliłam
Nic głupszego wymyślić nie mogłam? Naprawdę? Spojrzałam na mężczyznę w nadziei, że uwierzy w moje słowa.
<Christopher?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz