sobota, 28 czerwca 2014

Od Lucas'a cd historii Taigi

Klepnąłem Frank'a przyjacielsko w ramię, a potem spojrzałem na pokojówkę. Wygadana to była, nie ma co. Weszliśmy do pokoju, a moi kumple od razu rzucili się na łóżka i zaczęli wykrzykiwać rzeczy typu: "Ja tu!", "To moje!". Oczywiście, od razu się do nich przyłączyłem. Jednak zabawa skończyła się dość  niefortunnym upadkiem Mike'a z łóżka. Chłopak musiał iść poszukać kogoś, kto dałby mu lód, który mógłby sobie przyłożyć do czoła. I od razu wpadł nam do głowy, żeby zadzwonić do poznanej przyd chwilą pokojówki. Usiedliśmy wszyscy na jednym łóżku, a Steve wziął telefon i wystukał podany numer.
- Haaaaalo? - powiedział zabawnym głosem
- Potrzeba czegoś? - usłyszeliśmy znajomy głos
- Tak, kochana. - odparł, a my wszyscy wybuchnęliśmy śmiechem - Loda.
Niemal mogliśmy usłyszeć, jak w dziewczynie po drugiej stronie rośnie złość.
- Przepraszam, lodu chciałem bo se łeb ubiłem. - zaśmiał się

<Taiga? xD>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz